10.10.2013 Macedonia

 

 

 

mac

Kraj w ktorym czasoprzestrzeń zakrzywia, zwalnia, dzieją się jakieś cuda i inne dziwy. Na każdym kroku, w niemal każdej wiosze stoi schowany w skałach monastyr…800, 900, 1000, 1600- letni. Ludzie wierzą w wampiry albo w to, że zabicie węża ściąga nieszczęscia na całą rodzinę. Przemycają do prawosławia jakieś pogańskie rytuały i nie koliduje to z całkiem normalnym życiem w którym są smartfony i niemiłosierny pop w telewizji. Kuchnię mają prostą a spożywanie posiłków celebrują. Nigdy nie jesz sam, zawsze musi być wino, zawsze znajdzie jakiś muzyk. Dziwne rzeczy dzieją się też z kasą. Tam mało kto ma pieniądze a wszyscy żyją jak królowie. Możesz nie mieć na prąd, na telefon ale na gazetę, kawę i papierosy już musi być. Zwyczajem jest chodzenie do „kafany” gdzie już jest cała ekipa i tak upływa dzień, choćby nad jedną kawą.
Koniecznie trzeba odwiedzić Ochryd, malowniczo położony nad niemożliwie błękitnym jeziorem. Cerkwie i monastyry w stylu bizantyńskim.
W Skopje warto wpaść do starej tureckiej dzielnicy nad Wardarem i spróbować parzonej wg. starej receptury kawy w którejś z albańskich kafejek.